Za mapą
Ekonomia satrapii: pierwsze 20 tur
Kolejność inwestycji, która finansuje drugą armię bez wstrząsów podatkowych i buntów w tyłach.
Błąd pierwszy: budować wszędzie
Najczęstszy błąd świeżego dowódcy to równomierne inwestowanie. Każda prowincja dostaje po budynku, żaden nie jest skończony, a budżet płonie. Ekonomia tej gry nagradza koncentrację: skończ łańcuch budynków w jednym mieście, zanim dotkniesz kolejnego.
Receptura na tury 1–20
- Tury 1–6: infrastruktura porządkowa w stolicy i pierwszy port handlowy.
- Tury 7–14: łańcuch podatkowy w drugiej prowincji, garnizon minimalny.
- Tury 15–20: rekrutacja drugiej armii z dochodu, nie z oszczędności.
Próg buntu
Podatki powyżej progu generują bunty, które kosztują więcej niż zarobiona różnica. Arkusz z naszego poradnika Ekonomia satrapii pokazuje dokładny próg dla każdego typu miasta – warto sprawdzić przed podniesieniem stawki.
Druga armia finansowana dochodem, nie długiem tur, wygrywa kampanię przed turą 60.
Policz swoje prowincje
Ekonomia satrapii
Arkusz kalkulacyjny i hierarchia budynków, które zwracają się przed turą 40.