Oblężenie Tyru: inżynieria mola
Pół roku budowy nasypu przez morski przesmyk pod ostrzałem floty. Inżynieria, która zmieniła wyspę w półwysep – i kosztowała fortunę.
Miasto za murem morza
Tyr stał na wyspie prawie kilometr od brzegu, otoczony murami i flotą. Klasyczne oblężenie nie istniało: brak lądu pod wieże, brak osaczenia, brak dostępu. Aleksander rozwiązał problem budując ląd sam.
Nasyp jako broń
Mol miał szerokość około 60 metrów i rósł metr po metrze w kierunku murów. Z gruzów zniszczonego starego miasta, drzew z Libanu i kamieni z okolicznych wzgórz. Każdy dzień budowy odbywał się pod ostrzałem tyryjskich katapult i wypadach łodzi.
- Dwie ogromne wieże na końcu nasypu kryły robotników.
- Skórzane zasłony chroniły przed zapalającymi pociskami.
- Flota Cypryjska i Fenicka odcięła miasto od morza w finale.
Lekcja dla gracza
W grze oblężenie to czysta ekonomia czasu: każda tura blokady to koszt i ryzyko buntu w tyłach. Dobrze przygotowane machiny skracają inwestycję o połowę. Tyriańska lekcja brzmi: infrastruktura przed szturmem, nie podczas.
Szczegółowe plany machin i kalendarz oblężenia znajdziesz w naszym warsztacie oblężniczym.
Warsztat oblężniczy
90 minut z planami machin, kalendarzem szturmu i rachunkiem kosztów każdego metra muru.